Blog > Komentarze do wpisu
Mishima Yukio - Kinkakuji, Złota pagoda

Buszujący w ryżu - ot, tak chciałam zatytułować tę recenzję. Początkowo, rzecz jasna, bo i zbliżony wizji Salingera zdawał się być pierwszy rozdział najgłośniejszej powieści Mishimy. Był tam i młody chłopiec, pierwsza miłość, nieporozumienia, rodzina, ludzie, małe dramaty. Zabrakło tylko lodowiska.

Dziś gryzę się w język. I słusznie, bo w tak ujętej interpretacji nawet najmniej niepokorne myśli i wątki uległy by rozmyciu, a ja, jako ten recenzent o kałuży głębi nie tylko zgwałciłabym jedno z największych wydarzeń w historii współczesnej literatury japońskiej, ale też dałabym dowód fatalnej ignorancji kwestii takich, jak japońska wizja świata, symbolizm i intertekstualność wszystkiego, co którymś łokciem zechciało otrzeć się o kulturę Zachodu. Wówczas też na nic by się zdało pięć lat w towarzystwie Yattamana, bo i czym skorupka za młodu...No, właśnie.

Mishima Yukio, a właściwie Hiraoka Kimitake to pisarz szczególny nie tyle dla czytelnika  japońskiego, ile czytelnika w ogóle. Pomijam tu wszelką nowatorskość, świeżość stylu i odwagę pisania na tematy pomijane dotychczas w tyleż finezyjnej, co zamkniętej i surowej estetyce kultur Wschodu (wystarczy wspomnieć pierwsze z opowiadań twórcy, śmiało i bez ogródek poruszające tematykę homoseksualizmu), a zwrócić chcę uwagę na to, kim Mishima-san był, czym się inspirował, czemu epatował gorzką japońskością. Jakoś trudno jest wyobrazić sobie prawie-europejskiego dekadenta przyodzianego w samurajski strój stojącego na czele grupy paramilitarnej i miłującego jednocześnie antyczne piękno, rozkochanego w istnieniu i zmierzającego ku śmierci. No cóż, niejaka Katarzyna Grochola ponoć sprzedawała kiedyś stare czołgi na wagę. Zresztą, pisarz też człowiek a my, Polacy czy Japończycy, żyjemy w wolnym kraju... Choć pan Mishima, patrz i podziwiaj, świetnie realizował się nawet podczas niemieckiej okupacji. Co kraj, to samuraj.

Złota pagoda, sztandarowy utwór Mishimy, to opowieść o chłopcu z przylądka Nariu, którego ojciec, właściciel małej świątyni, chce uczynić mnichem, najlepiej zaś akolitą w służbie legendarnej Kinkakuji, Złotej Pagody. Jest ona dla niego – a z czasem i dla jego syna – urzeczywistnieniem idealnego piękna i wszelkich wartości, jakie nieść ze sobą może odłam zen. Mały Mizoguchi żyje wyobrażeniem pięknej świątyni, a po śmierci ojca wraz z innymi uczniami opiekuje się owym niezwykle okazałym przybytkiem mnichów zen. Jak słusznie zauważa Mikołaj Melanowicz, od chwili przekroczenia progu świątyni chłopiec przestaje spotykać na swej drodze ludzi normalnych, przeciętnych, a kolejni jego towarzysze (choćby kolega z dzieciństwa, czy szpotawy przyjaciel Kashiwagi) posiadać będą różne unikalne rodzaje wrażliwości oraz nieprzewidywalną amplitudę zachowań. Zabrzmi śmiesznie, ale te skrajne i szczere postawy doprowadzą do całkowitego zachwiania przyjętych przez przyszłego akolitę norm, a wielki Mistrz i Nauczyciel, kierownik klasztoru i jego niepodważalny autorytet, okaże się równie wielkim miłośnikiem gejsz i słodkiej fasolowej pasty.

Innym istotnym wątkiem jest powracające na każdej stronie przeciwstawienie piękna i brzydoty, ideału i kalectwa, czy w końcu etyki i estetyki. Młody Mizoguchi jest niesfornym jąkałą, jego ojciec – naiwniakiem, koślawy i brzydki Kashiwagi żeruje na dziewczęcej wrażliwości, opat świątyni to schnący dekadent. Cała gromada otoczona jest pięknem Złotego Pawilonu, jego rzeźb, fresków, roślin i malowideł tak wyszukanych i finezyjnych, że wydawać by się mogło, iż słabość ludzka szuka tu swojego usprawiedliwienia. Melanowicz nazywa tu Pagodę władczą i bezwzględną kochanką. Moim zdaniem jest ona raczej wspomnieniem lepszych czasów, atrakcją turystyczną, która drży pod groźbą bombardowań. Ostoją niezwykle kruchą.

Kinkakuji spłonęła w 1950 roku. Wypadek z okolic Kioto wstrząsnął całą Japonią: wydawało się, że po zakończeniu wojny nic już nie jest w stanie zagrozić świątyni. Podpalił ją młody akolita, podobno psychopata, schizofrenik i niedoszły samobójca. Chciał choć raz poczuć się piękny.

Mishima Yukio, Złota Pagoda (Kinkakuji), tłum. Anna Zielińska-Eliott, Warszawa 1997. [ISBN: 83-7156-165-2]

poniedziałek, 16 kwietnia 2007, magdalenawrzodak
Magdalena Wrzodak

Utwórz swoją wizytówkę